Przełamać los - Śpiewnik - Żołnierze Wyklęci - Wilcze Tropy

Mazowsze i Podlasie w ogniu 1944-1956

Śpiewnik

PRZEŁAMAĆ LOS

(słowa: Henryk Rasiewicz „Kim”,

na mel. Przebojem iść)

 

Na znojną walkę, krwawy bój z wrogami,    d A

Każdego z nas sumienia wezwał głos,    A d

Przebojem iść, a los musi iść z nami,    g d

A jeśli nie, to przełamiemy los.    A d

 

Życie lub śmierć rozdziela nam przypadek,

Najwyższym prawem nam żołnierska cześć,

Granatów huk, bojowych wypraw ślady,

Twardego życia, twardą tworzą pieśń.

 

Bo nasza pieśń nie pachnie rozmarynem,

Nie ma w niej dziewcząt, ni pachnących ust -

Jak nasze życie pachnie krwią i dymem,

Pieszczotą rąk karabinowy spust.

 

Naszą muzyką cekaemów bicie,

Nocne ataki nam rozrywką są,

Choć wrogi pocisk przetnie czyjeś życie,

Kto pozostanie – wywalczy wolność swą.

 

Dość mamy mąk, skończyła się cierpliwość.

Dość pełnych więzień i spalonych miast.

Mścicielska pięść wymierzy sprawiedliwość,

A nasza pieśń popłynie aż do gwiazd.

 

Bo nasza pieśń nie brzęczy kajdanami

Kipi w niej bunt, nasz sprawiedliwy gniew.

Ten przeciw nam, który nie idzie z nami,

Jak wyrok groźny jemu jest nasz śpiew.

Piosenka powstała we wrześniu 1943 r. na biwaku koło wsi Szarkiszki i Majrańce na Wileńszcyźnie, w oddziale dowodzonym przez por. Gracjana Fróga „Szczerbca” (przemianowanym w kilka miesięcy potem na 3 Brygadę Wileńską AK).

Bardzo szybko zyskała ogromną popularność nie tylko na kresach, stając się hymnem partyzantki wileńskiej. Prowadziła do walki z Niemcami, ale też i do walki z bolszewikami, jako że właśnie na kresach północno-wschodnich dokonała się kolejna odsłona konfliktu polsko-sowieckiego. Już w połowie 1943 r. doszło tam do otwartej, acz niewypowiedzianej partyzanckiej wojny polsko-sowieckiej. Na Pojezierzu Wileńskim, w lasach Puszczy Nalibockiej i nad Niemnem, kresowi akowcy stawili opór partyzantce sowieckiej, stanowiącej narzędzie ZSRS do przygotowania owych terenów do ponownej okupacji i aneksji. Krwawe walki, jakie wówczas rozgorzały, można traktować jako początek polskiego powstania antykomunistycznego.

Po 1944 r. dumna pieśń „Przebojem iść ...” towarzyszyła kresowym akowcom w walce z komunistami. Śpiewali ją żołnierze 5 i 6 Brygady Wileńskiej AK odtworzonej na Podlasiu, partyzanci zgrupowania PAS XV Okręgu NZW Białystok, znali ją żołnierze mazowieckich zgrupowań NZW dowodzonych przez Józefa Kozłowskiego „Lasa” oraz Witolda Boruckiego „Dęba” - „Babinicza”. Była śpiewana także w wielu innych oddziałach antykomunistycznej partyzantki na terenie całej Polski.

Od lewej: Sierż. Witold Goldzisz „Radio” (zginął podczas walki z grupą operacyjną MO, UB i KBW 27 VII 1948 r., pochowany na kolonii wsi Pruszanka-Baranki, miał 22 lata), ppor. Henryk Wieliczko „Lufa” (aresztowany na stacji kolejowej Siedlce, w wyniku denuncjacji agenta UB, został postrzelony w trakcie próby ucieczki, skazany przez WSR w Lublinie w trybie doraźnym na karę śmierci, rozstrzelany 14 III 1949 na zamku w Lublinie, miał 27 lat), i NN.