Marsz oddziału „Zapory” - Śpiewnik - Żołnierze Wyklęci - Wilcze Tropy

Mazowsze i Podlasie w ogniu 1944-1956

Śpiewnik

MARSZ ODDZIAŁU ZAPORY

(słowa: por. Jan Gabriołek „Grot”, mel. Piechota)

 

Maszerują cicho niby cienie    a d a

Poprzez góry, lasy i pola.    d a E a

Niejednemu wyrwie się westchnienie,    a d a

Idą naprzód, taka ich dola.    d a E a

 

I idą wciąż naprzód, bo taki ich los,    a

I ani żal, ani tęsknota    d a

Z tej drogi zawrócić nie zdoła ich nic,    d a

Bo to jest „Zapory” piechota.    E a

 

A gdy księżyc wyjdzie spoza chmury,

I nastanie cicha, piękna noc,

To leśnej piechoty ciągną sznury,

Widać wtedy siłę ich i moc.

 

Choć twardą im była germańska dłoń,

Do boju ich parła ochota.

I zawsze zwycięstwo musiało ich być,

Bo to jest „Zapory” piechota.

 

Teraz za drugiego okupanta,

Jeszcze nam nie oschła jedna krew.

Po zdradziecku sięga nam do gardła,

I w tajgi Sybiru chce nas wieźć.

 

Pomylił się Stalin, pomylił się kat,

A z nim ta zdziczała hołota.

Za Katyń, za Zamek, za Sybir, za krew,

Zapłaci „Zapory” piechota.

Oddział, a właściwie zgrupowanie oddziałów mjr Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, to jedna z największych i najbardziej bitnych jednostek partyzanckich z okresu walki z komunistami.

Prowadzona przez charyzmatycznego dowódcę, cichociemnego, w okresie okupacji niemieckiej dowódcę oddziału dyspozycyjnego Kedywu w Inspektoracie Armii Krajowej Lublin - Puławy, mającego w swoim dorobku bojowym kilkadziesiąt wystąpień zbrojnych przeciwko Niemcom, latem 1945 r. liczyła blisko 400 partyzantów. Operowała w kilku pododdziałach na terenie województwa lubelskiego, kieleckiego i rzeszowskiego. Bilans wystąpień zbrojnych Zgrupowania to kilkaset akcji zbrojnych, z czego kilkadziesiąt o poważnym ciężarze gatunkowym (bitwy z grupami operacyjnymi komunistycznych służb policyjnych i wojskowych, ataki na posterunki milicji). Działania oddziałów podległych „Zaporze” wytraciły swój impet dopiero w okresie amnestii z lutego 1947 r., w ramach, której, zgodnie z zaleceniami dowództwa podziemia poakowskiego (Zrzeszenie WiN), któremu podlegało Zgrupowanie, znaczna część partyzantów „Zapory” ujawniła się i zaprzestała walki. Sam „Zapora” nie skorzystał z „amnestii”, dzieląc los swoich nieujawnionych podkomendnych. Jak zeznał przed komunistycznym sądem w toku procesu: „ [...] ta propozycja [złożona przez jego konspiracyjnych przełożonych propozycja ujawnienia na korzystnych dla niego warunkach, - przyp. aut.] nie odpowiadała mi, ponieważ byłem związany ze swoimi ludźmi trudem i walką, byłem przecież ich dowódcą, więc nie chciałem umyć rąk i zostawić tych ludzi jak grupy bandyckiej w terenie, bez dowództwa.

„Zapora” został aresztowany16 IX 1947 r. podczas próby przekroczenia granicy. Przeszedł nieludzkie śledztwo. Został skazany wraz z pięcioma swoimi żołnierzami na karę śmierci i 7 III 1949 r. zamordowany wraz z nimi w więzieniu mokotowskim w Warszawie. Przed podjęciem próby wyjazdu na zachód, „Zapora” przekazał dowództwo nad nieujawnionymi partyzantami Zgrupowania kpt. Zdzisławowi Brońskiemu „Uskokowi” (zginął 21 V 1949 r) i por. Mieczysławowi Pruszkiewiczowi „Kędziorkowi” (zginął 18 V 1951 r.). Ostatnim podkomendnym „Zapory”, który zginął od kul komunistów był sierż. Jóżef Franczak „Lalek”, zabity przez grupę operacyjną SB-ZOMO 21 X 1963 r. W sumie, w okresie walki z komunistami, zginęło lub zostało zamordowanych ponad 200 partyzantów „Zapory”. Miejsca Ich pochówku, poza kilkoma wyjątkami, pozostają nieznane.

Warto dodać, że piosenka, którą podajemy tu jako Marsz oddziału „Zapory” znana była, w różnych wersjach, także w innych oddziałach partyzanckich na terenie Polski, m.in. w zgrupowaniu partyzanckim AK-WiN dowodzonym przez kpt. Mariana Bernaciaka „Orlika” - śpiewana była jako „Orlika piechota”.

Żołnierze ze zgrupowania mjr „Zapory”. Od lewej stoją: NN, kpt. Stanisław Łukasik „Ryś” (zabity 7 III 1949r. w mokotowskim wiezieniu, miał 31 lat), Aleksander Sochalski „Duch” (aresztowany w 1948 r. przez UB i skazany na wieloletnie więzienie), mjr Hieronim Dekutowski „Zapora” (zabity 7 III 1949r. w mokotowskim wiezieniu, miał 31 lat), Zbigniew Sochacki „Zbyszek” (ranny 3 VII 1946 w walce z UB podczas wielkiej obławy w Lesie Radzickim k. Kijan, nie widząc szansy na ucieczkę popełnił samobójstwo), Jerzy Korcz „Bohun” (zginął z 17 I 1947 r. w Albinowie Małym pod Biłgorajem).

Zgrupowanie mjr. „Zapory” (stoi 7 od lewej) , lato 1946 r.

Na pierwszym planie mjr „Zapora” Fotografia z zimy 1944r., gdy służył w zamojskim zgrupowaniu OP 9 pp AK.

Lato 1947r. Ostatnie spotkanie mjr „Zapory” z kpt. „Uskokiem”. Ewa Kurek w książce „Zaporczycy” o ostatnich chwilach mjr „Zapory” pisze tak: „Miał trzydzieści lat, pięć miesięcy i 11 dni. Wyglądał jak starzec. Siwe włosy, wybite zęby, połamane ręce, nos i żebra. Zerwane paznokcie. - My nigdy nie poddamy się! - krzyknął, przekazując przez współwięźniów swe ostatnie posłanie. Według dokumentów, wyrok wykonano przez rozstrzelanie.”

Wiosna 1944r. Oddział mjr Hieronima Dekutowskiego „Zapory”.