Piosenka ludzi bez domu - Śpiewnik - Żołnierze Wyklęci - Wilcze Tropy

Mazowsze i Podlasie w ogniu 1944-1956

Śpiewnik

PIOSENKA LUDZI BEZ DOMU

(autor nieznany)

 

Hen w lesie płonie ognisko    a d

I słychać piosnkę szwadronu.    E a

A echo po lesie wciąż niesie i niesie    d a

Piosenkę nas ludzi bez domu.    E a

 

Wesoło nam trzaska i błyska

Nam ludziom spalonym bez domu

My zawsze do boju ochoczo staniemy

Do boju nasz szwadron wciąż gotów

 

Co jutro nas czeka nie wiemy,

Może śmierć zajrzy nam w oczy.

My zawsze z radością do boju staniemy,

Do boju nasz szwadron wciąż kroczy.

 

A jeśli mnie kula uderzy

I dla mnie skończy się wojna

To duch mój koledzy za wami pobieży

Tak długo aż Polska będzie wolna

Nie wiadomo, kto jest autorem tej piosenki i jakie były okoliczności jej powstania. Wiadomo natomiast, że była ona śpiewana na Białostocczyźnie i Podlasiu w oddziałach antykomunistycznego podziemia, w których walczyli AK-owcy z Kresów. Żołnierze AK pochodzący z Ziem Utraconych – z kresów wschodnich, odgrywali bardzo istotną rolę w ruchu niepodległościowym po 1944 r. - już w obecnych granicach Polski.

Dwukrotnie zetknęli się z okupacją sowiecką (1939-1941 i 1944) i nie mieli złudzeń, co do przyszłości kraju pod rządami komunistów. Ich ojcowizna została zagrabiona przez bolszewików, rodziny poddane represjom, wywiezione na Sybir lub zagnane do niewolniczej pracy w kołchozach, towarzysze broni z lat okupacji niemieckiej byli tropieni jak przestępcy i poddawani fizycznej eksterminacji. I nade wszystko Polska nadal nie była wolna. Kresowi AK-owcy, posiadający ogromne doświadczenie z okresu partyzanckich walk z Niemcami, nadali walce prowadzonej z komunistami dużą dynamikę. Znajdziemy ich nie tylko w odtworzonej na Podlasiu 5 i 6 Brygadzie Wileńskiej AK, ale w większości oddziałów Białostocczyzny, Podlasia, Ziemi Lubelskiej i nawet Mazowsza (np. w oddziałach „Młota”, „Bohuna”, „P-8”, „Przelotnego”, „Rekina”, „Jabłoni”, „Lasa”, „Dęba”-„Babinicza” i wielu innych).

Tak jak mówią słowa piosenki, oddziały, w których służyli kresowiacy były zdeterminowane i zawsze gotowe stanąć do walki z wrogami wolności Polski. Ogromna większość kresowych AK-owcy walczących w powojennej partyzantce padła na placu boju pod kulami komunistów lub została zamordowana w komunistycznych więzieniach. Dziś, gdy Polska jest wolna, dusze poległych i pomordowanych nie muszą już podążać starymi szlakami partyzanckich oddziałów.

Kadra 5 Brygady Wileńskiej AK, Podlasie, sierpień 1945 roku. Od lewej: ppor. Mikołaj Kuroczkin „Leśny” (aresztowany, brutalnie torturowany w siedmiomiesięcznym śledztwie, skazany na karę śmierci i zastrzelony 18 II 1947 r. w mokotowskim wiezieniu, miał 33 lata, miejsce jego spoczynku jest nieznane), NN, ppor. Lucjan Minkiewicz „Wiktor” (skazany na ośmiokrotną karę śmierci, zastrzelony w piwnicach więzienia mokotowskiego w Warszawie 8 II 1950 r., miał 32 lata, miejsce jego pochówku jest nieznane.), por. Marian Pluciński „Mścisław” (aresztowany w wyniku donosu, torturowany, skazany na śmierć, stracony 28 VI 1946 r., miał 34 lata), por. Zygmunt Błażejewicz „Zygmunt” (opuścił Polskę na fałszywych papierach, mieszka w USA), mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” (zamordowany 8 II 1951 r. w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie, miejsce pochówku nieznane, miał 41 lat), ppor. Władysław Łukasiuk „Młot” (zginął 27 VI 1949 r. na kolonii wsi Czaje Wólka, zwłoki zostały wykopane 13 VIII 1949 r. przez funkcjonariuszy UBP – miejsce pochówku do dziś jest nieznane, miał 43 lata.), ppor. Jan Zaleski „Zaja”, ppor. Romuald Rajs „Bury”(skazany na karę śmierci, stracony 30 XII 1950r. w Białymstoku, miejsce pochówku nieznane, miał 37 lat).